Rapa Nui

Tradycja Kultura Współczesność

431Mieszkańcy Rapa Nui alarmują! Kolonie koralowe wokół wyspy są coraz rzadsze. Do ich degradacji przyczynia się niekontrolowany proces ekstrakcji, a także wykorzystywania zasobów dna morskiego w rzemieślnictwie.

przeczytaj oryginalny artykuł 432

 

 

„Nasza wyspa zmieniła się" - potwierdza Mary Ika. I wspomina dawne czasy, kiedy z nieżyjącym już mężem z łatwością zbierali muszle w przybrzeżnej wodzie. Dziś te gatunki są na krawędzi wyginięcia. 64-letnia Rapanujka dorastała oglądając jedną z najbardziej zróżnicowanych ekosystemów morskich, na lądzie słynącym z wielu endemicznych gatunków, takich jak skorupiaki i wodorosty brązowe. Problem jest trudny do rozstrzygnięcia, gdyż koralowcom zagraża ich niekontrolowane wydobycie, z drugiej strony wyspiarze uważają to za niezbędne dla lokalnej gospodarki.

Na Rapa Nui często można zobaczyć wpływające do portu w Hanga Roa łodzie rybackie, pełne ryb, ale też koralowców. Z muszli powstają następnie naszyjniki i inne wyroby rzemieślnicze. „Musimy być ostrożni, by nie zniszczyć wszystkich owoców naszego morza” – przekonuje Mary Ika.

Dyrektor Narodowego Rybołówstwa Service (Sernapesca) w Regionie V, Maria Soledad Tapia, przekonuje że rozważane różne mechanizmy działania, które chroniłyby zagrożone gatunki. Turyści, zarówno krajowi jaki i zagraniczni, proszeni są na lotnisku o dobrowolne podpisanie specjalnej deklaracji. Zobowiązują się wtedy do nie będą niszczyć naturalnych bogactw ekosystemu i zabierać fragmentów rafy jako pamiątki wakacyjnej. Ponadto prowadzone są szkolenia dla rybaków i rzemieślników oraz centrów turystycznych i nurkowych. "Współpraca jest niezbędna, aby zrozumieć znaczenie opieki nad tym oryginalnymi gatunkami"- dodaje.

Także Urząd Obsługi Rolnictwa i Zwierząt na Wyspie Wielkanocnej (SAG) nie ma planu, aby powstrzymać ten proces. "Obecnie nie sprawujemy żadnej kontroli nad wydobyciem, transportem i handlem korali na tym obszarze. Nie dysponujemy również szczegółowymi raportami na temat rodzaju rafy oraz gatunków skorupiaków, które są niszczone " - mówi szef SAG Eric Guital.

W lutym 2011 r. organizacje pozarządowe Oceana i National Geographic zorganizowały naukową wyprawę do kolonii koralowych w pobliżu Rapa Nui. Badania wykazały, że rafy znajdujące się na obszarze wodnym wokół Hanga Roa Bay były w dobrym stanie. Co oznacza, że ​​53 proc. dna morskiego, które zajmują koralowce, jest dobrze zachowane. Mimo to, obfitość ryb jest tam trzy razy niższa, niż w przypadku sąsiedniej wyspy Sala y Gómez.

Jeśli chodzi o nieuregulowany obrót koralowcami, dyrektor organizacji Oceana, Alex Munoz, stwierdza, że ​​"koralowce są niezbędne, aby umożliwić odtworzenie i rozwój ryb oraz innych gatunków zwierząt, takich jak homar." Dodaje, że "ich odławianie powinno być zabronione, nie tylko w celu ochrony koralowców, ale dlatego, że zasoby morskie w tym rejonie są na wyczerpaniu".

Tymczasem 64-letnia Mary Ika mówi, że miejscowi rzemieślnicy nie wiedzą w jaki sposób rozwiązać problem. Z jednej strony chcą chronić swoje zasoby, ale z drugiej strony, muszą z czegoś żyć. Dochody czerpią bowiem przede wszystkim z turystyki. W przypadku koralowców jest kluczowe, ponieważ bardzo wolno się rozmnażają.

 

autor: Pauline Perez Pinto

źródło: www.latercera.com

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Reklama
www.douglas-shop.pl

Patronat

Reklama